Kościół na Mąkołowcu oprotestowany

Budowniczy nowego kościoła na Mąkołowcu, ks. Adam Bojdoł, musiał rozebrać ołtarz i tymczasową kaplicę przy ul. Przepiórek, w której od dwóch lat zbierali się wierni. Nakazał mu to inspektor nadzoru budowlanego, bo została postawiona niezgodnie z przepisami.

Wierni modlą się w kaplicy urządzonej w prywatnym domu
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Wierni modlą się w kaplicy urządzonej w prywatnym domu (© Fot. Arkadiusz Ławrywianiec )

Rzecz wyszła na jaw po doniesieniu złożonym w Urzędzie Miasta przez mieszkańców dzielnicy.

Mąkołowiec w ciągu 10 ostatnich lat z podmiejskiej osady zamienił się w dzielnicę willową. Eleganckie domy w cenie około miliona złotych stoją jeden obok drugiego. Mieszka tam 2300 osób. W 2007 roku władze kościelne postanowiły wznieść tu świątynię, a w późniejszym czasie wydzielić nową parafię. Na razie jednak na placu budowy jest tylko krzyż, trochę materiałów budowlanych i puste miejsce po kaplicy.

Przepisy są jasne: jeśli wznoszony jest obiekt na dłużej niż 120 dni, potrzebne jest pozwolenie. Takiego ks. Bojdoł nie miał. Inspekcja budowlana zaproponowała jego legalizację za 150 tys. zł. Ksiądz zdecydował się jednak na rozbiórkę. Nastąpiło to w połowie stycznia. Z drugiej jednak strony w Tychach, w których w ciągu 50 lat wybudowano 16 kościołów, pojawienie się tymczasowej kaplicy w miejscu przyszłej świątyni to standard. Jeśli czyniono problemy, robiła to władza (za PRL), a nie ludzie.

- Dlatego sprawę kaplicy traktuję jako pretekst - mówi ks. Bojdoł. - Tu chodzi o protest przeciwko budowie kościoła. 90 proc. mieszkańców Mąkołowca jest za nią, ale pewna mniejszość się na to nie zgadza.

Atmosfera w dzielnicy jest gorąca. Jesienią w figurę Matki Boskiej stojącą obok kaplicy ktoś rzucił kamieniem.

Grażyna Piechota, rzeczniczka Urzędu Miasta, ocenia, że w Mąkołowcu konflikt społeczny jest faktem.
∨ Czytaj dalej

Przytacza argumenty protestujących: - Są przeciw zbudowaniu wielkiego kompleksu złożonego z kościoła i probostwa - mówi.

- Tak naprawdę chodzi o kaplicę przedpogrzebową - wyjaśnia Renata Kostiw-Rydzek z biura prasowego wojewody śląskiego, do którego trafiają odwołania w sprawie budowy.

- To tylko 16 m kw. - tłumaczy ks. Bojdoł. - Ta kaplica ma być dla miejscowej społeczności.

25 stycznia Urząd Miasta wydał pozwolenie na budowę kościoła. Drugie. Pierwsze z jesieni 2009 r. "unieważniła" sprawa rozbiórki kaplicy. Protestujący odwołali się znowu. Wiele wskazuje jednak, że tym razem bezskutecznie. W planie zagospodarowania działka przy ul. Przepiórek przeznaczona jest właśnie na kościół. Decyzja zapadnie wkrótce.

Adrian Ołdak Adrian Ołdak
źródło: Dziennik Zachodni

Więcej na temat

Komentarze (0)

avatar
Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię