Czego bała się tyska malarka, Beata Wąsowska?

Wszystko o artystycznej drodze Beaty Wąsowskiej na wystawie w Galerii Obok w Tychach od 23 października do 17 listopada 2010r.
Beata Wąsowska.
 Arkadiusz Ławrywianiec

- Moje prace były zawsze postrzegane jako bardzo kolorowe. Wszystkie moje prace dyplomowe uchodziły na Akademii za superkolorowe. Tak się jednak złożyło, że jedna z nich trafiła na wystawę do galerii w „Kruczku” i moja córka nie potrafiła jej odnaleźć wśród innych obrazów, bo szukała kolorów, jakich używam dzisiaj. Tymczasem w porównaniu z dzisiejszymi, tamten obraz był ... kolorowy inaczej – mówi znana tyska malarka, Beata Wąsowska, której artystyczny dorobek życia trafił na wystawę w Galerii Obok. Wystawa nosi tytuł „Retrospektywy”, a więc będzie okazja do prześledzenia artystycznej drogi malarki.
Artystka przyznaje, że to co kiedyś uchodziło za superkolorowe, dziś – na tle jej obecnych prac – jest po prostu trochę ponure.

- Ponadto malowałam wtedy gęsto, grubo, dynamicznie. Swoją obecną technikę malowania odkryłam ze dwa lata po dyplomie i ona nieustannie ewoluuje - dodaje.
Na początku jej obrazy były bardziej abstrakcyjne, bardziej syntetyczne, mniej miały elementów realistycznego wizerunku. To były sylwetki mężczyzn, które z czasem ewoluowały w sylwetki kobiet. Stały się bardziej dekoracyjne. Cykle „Dolce vita” czy „Eden” już powoli zapowiadały atmosferę późniejszych obrazów.

- Moje pierwsze obrazy były zapisem ... moich niepokojów i lęków o jutro. To były trudne lata osiemdziesiąte, strajki, pustki w sklepach...., a ja byłam wtedy młodą matką, która bardzo emocjonalnie podchodziła do macierzyństwa i widziała wokół mnóstwo zagrożeń. To wszystko znajdowało odbicie w moim malarstwie - opowiada. - Pamiętam trzy autoportrety, które wówczas namalowałam. To były duże obrazy malowane bez lustra. Na jednym, który trafił na wystawę do BWA, gdzie dziś mieści się galeria Miriam, była moja twarz, a nade mną jakiś czarny trójkąt. To był jeden z tych moich lęków, które mi towarzyszyły w pierwszych latach mojej twórczości. Potem udało mi się z nich wyzwolić. Myślę, że na to wyzwolenie ogromny wpływ miało właśnie doświadczenie macierzyństwa. Matki mają bowiem tę przewagę nad wszystkimi, że w trosce o swoje dziecko dokonują cudów. Macierzyństwo daje niebywałą siłę. I ja w pewnym momencie ją poczułam. Musiałam być silna, by zbudować mojemu dziecku przyszłość. Lęki ustąpiły miejsca pewności siebie, którą dawały mi młodość i poczucie, że świat jest jeszcze przede mną. I to zaczęło się wyrażać w moim malarstwie.

Jolanta Pierończyk

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3