Mandat za głośne słuchanie muzyki  w samochodzie? Nawet do 500 zł! Mandat za głośne słuchanie muzyki  w samochodzie? Nawet do 500 zł!

Mandat za głośne słuchanie muzyki w samochodzie? Nawet do 500 zł! (© Pixabay.com)

Amatorzy głośnego słuchania muzyki w samochodzie nie mogą się czuć całkowicie bezkarnie. Szczególnie jeśli zakłócają porządek publiczny. Zobacz, co grozi za słuchanie muzyki trochę za głośno.

Przepisy ruchu drogowego nie zabraniają słuchać głośnej muzyki, należy jednak pamiętać o tym, że wywołanie nadmiernego hałasu może być odebrane jako zakłócanie spokoju, porządku publicznego lub spoczynku nocnego, a to z kolei stanowi wykroczenie określone w art. 51 Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń.

Za złamanie tego przepisu grozi kara grzywny bądź ograniczenia wolności. W tym przypadku mandat wynosi od 100 do 500 zł. Istnieje także możliwość, aby policja karała kierowców za głośne słuchanie muzyki, powołując się na niezachowanie należytej ostrożności na drodze. Wtedy mandat może wynieść od 250 do 500 zł.

Odrębnym i ważnym zagadnieniem jest słuchanie głośnej muzyki w samochodzie w ruchu miejskim. W ten sposób kierujący ogranicza sobie możliwość usłyszenia np. sygnałów pojazdu uprzywilejowanego.Głośne odtwarzanie muzyki przez głośniki podczas jazdy w samochodzie jest podobne w skutkach do słuchania muzyki w słuchawkach. Dodatkowo wymieniane jest wśród czynników powodujących utratę koncentracji.


Zobaczcie też:
Mercedes 300d. Możesz kupić auto, którym jeździł Gomułka [ZDJĘCIA, WIDEO]


Info z Polski

Komentarze (67)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Klon (gość)

Beznadziejna nie wiedzą jak zajeb.. pieniądze z portfela na swoje premie. Lub do Torunia znowu przelew zrobić 20mln. Wraca komuna do polski w PRL też zakaz był na byle co

1555 (gość)

takich dziwaków nie było tysiąc lat. Jednak oczywiście mandat w uzasadnionej sytuacji. Samochód jedzie, czyli samo* słuchanie nie jest uciążliwe. chyba, ze stoi. Nocą.

gg (gość)

Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca
spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu
publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
chyba cie pogieło panie Autor: Red.

koko (gość)

Śmieszni są ci niedorozwinięci "muzykalni"> Nic nie zrobią dla drugiego ale durnym bębnieniem chcą ubogacać wszystkich wokół

KOrmoran (gość)

@jo piszesz, że "Sanepid mierzy decybele gościu" ale byłbyś bardziej przekonujący gdybyś wziął pod uwagę, że sanepid nie kontroluje ruchu drogowego...

Kodeksprawatowaznasprawa (gość)

Jeśli jest to zaklocanie spokoju to znaczy ze kto to musi zglosic jeśli nie to nie maja prawa.

jerzy (gość)

Kolejny bezsensowny przepis.,taki jak regulamin parkingów, Kto stwierdzi czy to jest głośna muzyka?.

real (gość)

Kolejny bezsens..... może niech policja zajmie się tymi, którzy "umilają" życie ludziom w blokach. Mieszkam na Bolesława Śmialego i jest taki jeden muł śmierdzący nastawia niemieckie przyśpiewki na cały regulator zmuszając wszystkich do słuchania, potem idzie szperać po śmietnikach i znosi wszystko do piwnicy..............patologia !!!

Rower1985

Wiadomo, że "łup, łup, ymc, ymc" słyszalny na pół ulicy to wieśniackie przegięcie pały, ale gdzie jest ta granica i jaką wartość miałaby te "za głośne" i kto by to mierzył i czym? Za duże możliwości interpretacji "za głośne" spowodowałoby, że nadgorliwa osoba mogłaby zgłosić kogoś. Im więcej wyjątków i ogólników, tym więcej bubli prawnych.