(© Jolanta Pierończyk, Łukasz Zalega)

Prezes TTBS odpowie za jazdę po pijanemu. Miał ok. 1,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Akt oskarżenia trafił już do Sądu Rejonowego w Tychach.

Kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości - taki zarzut usłyszał Henryk B., prezes Tyskiego_Towarzystwa Budownictwa Społecznego, a w przeszłości także przez wiele lat zastępca prezydenta Tychów, a potem także wiceprezes zarządu firmy Tauron Polska. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Tychach 31 stycznia br.

Sprawa dotyczy 11 listopada 2017 r., kiedy to Henryk B. prowadził mazdę 6, mając ok. 1,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Akt oskarżenia został sformułowany na podstawie art. 178a §1 Kodeksu karnego („Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”).


Nietrzeźwi kierowcy i inne sprawy 2017 r.


475 nietrzeźwych kierowców zatrzymano w minionym roku 132.395 kierowców przebadanych pod kątem trzeźwości. Nietrzeźwi stanowili 0,36 proc. wszystkich przebadanych.
Jest to nieznaczny wzrost w stosunku do roku 2016, kiedy to wśród 143.231 przebadanych kierowców zatrzymano 472 (0,33 proc.) pijanych.
Patrząc na wyniki z lat 2013-2017 widać, że z roku na rok rośnie liczba przebadanych kierowców . W 2013 było ich tylko 82.140, wśród których pijanych okazało się 452, czyli 0,55 proc. – najwięcej w tym okresie. Następny rok (2014) to 113.782 przebadanych i 472 nietrzeźwych (0,41 proc.).
Rok 2015 to wprawdzie 513 zatrzymanych nietrzeźwych kierowców , czyli najwięcej w latach 2013-2017, ale w stosunku do 141.853 przebadanych to jest 0.36 proc., czyli tyle samo, co w roku minionym.
W zeszłym roku codziennie tyscy policjanci badali średnio 373 razy stan trzeźwości kierowców, legitymowali 64 osoby, interweniowali 64 razy, 1,75 raza zatrzymywali sprawców na gorącym uczynku.
Kwestię ofiar śmiertelnych rozpatrywano od 2001 roku. I okazuje się, że najtragiczniejszy był rok 20014. Kiedy na tyskich drogach zginęło aż 18 osób. Drugie miejsce ex aequo zajmują 2003 i 2007 rok, kiedy w wypadkach zginęło po 15 osób, miejsce trzecie – rok 2011 z 13 ofiarami śmiertelnymi. Najlepszym rokiem był rok 2016 z jedną tylko ofiarą śmiertelną. O jedną ofiarę śmiertelną mieliśmy 2 015, ale – jak pamiętamy – w wypadku zginęło wtedy dwoje malutkich dzieci.
W minionym roku na tyskich drogach zginęło 9 osób (na drogach powiatu bieruńsko-lędzińskiego - 10).
Jeśli chodzi o wypadki na drogach tyskich, to ich liczba lekko wzrosła w porównaniu z rokiem 2016, z 42 do 45, ale patrząc na cały okres od 2001 do 2017, to widać wyraźny spadek wypadków. Najwięcej wypadków było w roku 2003, kiedy to odnotowano ich aż 233. Taka wysoka wypadkowość utrzymywała się do roku 2007, kiedy to (z wyjątkiem roku 2006, ,kiedy odnotowano 181 wypadków) liczba wypadków była wynosiła ponad 200. Od 2010 roku (169 wypadków) zaczęto notować rokroczne spadki aż do 2016 r. (pierwsza dwucyfrowa liczba – 79 – pojawiła się w 2014 r.). Rok 2017, jak już wspomnieliśmy przyniósł o trzy wypadki więcej (45).
Liczba wszelkich zdarzeń drogowych jest wprawdzie niższa niż do 2010 roku, a nawet niższa niż w 2013, który był najgorszy w ostatnich 7 latach (1542 wypadki), ale od 2015 r. stale rośnie. W zeszłym roku było ich 1379.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!