Trwa kampania związana z bezpieczeństwem motocyklistów „Nie bądź następny...”. Towarzyszy jej przejmujący spot filmowy o tragicznej historii młodego miłośnika jednośladów, który apeluje o ostrożność do innych motocyklistów.

Trwa kampania związana z bezpieczeństwem motocyklistów „Nie bądź następny...”. Akcja dedykowana jest motocyklistom, ale i wszystkim użytkowników dróg, którzy w oczywisty sposób wpływają na bezpieczeństwo kierowców jednośladów. Kampania, której pomysłodawcą jest śląska drogówka, została stworzona po to, aby ograniczyć liczbę niebezpiecznych zdarzeń drogowych z udziałem motocyklistów i kierujących quadami. Akcja jest zdecydowanym sprzeciwem wobec naruszeniom prawa na drogach m. in. nadmiernej prędkości, brawurze i niebezpiecznemu stylowi jazdy (tzw. palenie gumy, jazda na jednym kole, umyślne wprowadzanie kierowanego pojazdu w poślizg). Najczęściej właśnie takie zachowania powodują ogromne zagrożenie w ruchu drogowym.

Mundurowi zaznaczają, że takie zachowania będą surowo karane i skutecznie eliminowane. Co istotne, przesłaniem programu jest nie tylko pouczenie o nieuchronności kary, ale przede wszystkim odwołanie się do rozsądku oraz emocji kierowców i tym samym uświadomienie im, że niebezpieczne zachowania na drodze zagrażają ich życiu, a także bezpieczeństwu innych. Przedsięwzięciu towarzyszy emisja przejmującego spotu filmowego, opowiadającego tragiczną historię 25-letniego motocyklisty.

Organizatorem kampanii jest Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach, przy wsparciu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Katowicach oraz Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach.

Zobacz spot w którym wystąpił 25-letni Patryk Chmielowiec:

Wiadomości

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

gosc (gość)

Motocyklisci tez gina w wypadkach. Po prostu szybkosc i przyspieszenie motocykla nie zawsze jest proporcjonalne do czasu reakcji zwyklego kierowcy, pieszego czy rowerzysty. Glownie zycie motocyklisty zalezy od czasu rakcji innych na drodze. Szybkosc reakcji i poruszania sie pieszego czy rowerzysty, to jeszcze inna sprawa, ale malo kto o tym pisze. Moze ktos to kiedys zmierzy, a instruktorzy sie o tym dowiedza. Szkoda Chlopakow, ale "wiedzialy galy co braly".

Łukasz91 (gość)

Taki ładny chłopak :( Pięknie, że zdecydował się wziąć udział w akcji społecznej. Myślę, że wiele dałyby spotkania na żywo w szkołach organizowane z tym chłopakiem.