Graffiti w przejściu podziemnym pod DK 1 w Tychach. Zobaczcie zdjęcia

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Zrobiło się kolorowo w przejściu podziemnym pod skrzyżowaniem ulic Beskidzkiej (DK 1) i Targiela. Ze ścian spoglądają na nas ogromny fioletowy krasnal i czarno-biała modelka w stylowych okularach. To dzieła writerów zwanych popularnie grafficiarzami

- Na tę propozycję przystaliśmy bez wahania i to z dwóch powodów - mówi Artur Kruczek, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach. - Po pierwsze: zdjęcia, jakie zostały dołączone do wniosku, wskazywały, że rozmawiamy ze specjalistami, a po drugie: i tak planowaliśmy malowanie tego tunelu, bo ściany przejścia były pomazane przez wandali. Zamiast na białą farbę, postawiliśmy zatem na twórców.

Chodzi o twórców, którzy sami się zgłosili do MZUiM-u z wnioskiem o zgodę na wykonanie murali w dwóch miejscach (jednym z nich jest wspomniane przejście pod DK 1).

Twórcami są tyszanie specjalizujący się w sztuce ulicznej. Ich prace można oglądać m.in. na Żwakowie, na osiedlach C i R H, T czy nawet wzdłuż trasy DK1 (na wysokość zjazdu w al. Piłsudskiego).

- Dotychczas malowaliśmy głównie na garażach, czy innych prywatnych budynkach. Niestety, pomimo uzyskania zgody właścicieli zdarzało się, że po czasie nasze prace były zamalowywane (np. przy okazji remontu) i nie mieliśmy na to żadnego wpływu - mówi Michał Banert, jeden z współtwórców muralu w tunelu pod DK 1.

Umowa z MZUiM ma ich chronić przed takim zamalowywaniem.

Malowidło w tunelu ma 120 m kw. Pracowało nad nim osiem osób, głównie tyszanie, ale także zaproszeni mieszkańcy innych śląskich miast. „Choć każdy z nich miał inną wizję, całość wygląda bardzo spójnie”, czytamy w komunikacie nadesłanym z Urzędu Miasta.

- Elementem scalającym całość jest paleta kolorów. Zdecydowaliśmy się na żółty podkład i zimne barwy: szare, niebieskie i fioletowe - mówi Michał Banert.

Tunel wygląda wspaniale i jeśli tylko będzie zainteresowanie ze strony twórców, jesteśmy otwarci na adaptację kolejnych ścian

- mówi dyrektor Kruczek.

Mural pod DK 1 powstał w całości za pieniądze twórców, choć same materiały kosztowały ok. 4 tys. zł.

- Dla nas najważniejsze jest to, by móc się wyrazić i by nasze prace dotarły do ludzi. Cieszymy się, że możemy malować i robimy to własnymi siłami, ale w przyszłości będziemy starali się o dofinansowanie - mówi Michał Banert.

Kolejny mural twórców sztuki ulicznej powstanie wiosną. Miejsca MZUiM na razie nie zdradza.

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie