Jakub Kiwior, nowy piłkarz w reprezentacji Polski. To tyszanin, absolwent ZS 1 im. Gustawa Morcinka

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Kwiecień 2017. Jakub Kiwior przed egzaminem gimnazjalnym
Kwiecień 2017. Jakub Kiwior przed egzaminem gimnazjalnym Jolanta Pierończyk
Udostępnij:
Jakub Kiwior to nowa twarz w reprezentacji Polski, w której zadebiutował w meczu Polska-Holandia. To uczeń Zespołu Szkół nr 1 im. Gustawa Morcinka w Tychach. Stąd ruszył w wielki piłkarski świat.

"Dzień dobry, Pani Dyrektor. Doczekaliśmy dnia, w którym Pani uczeń debiutuje w seniorskiej reprezentacji Polski! Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc okazaną wszystkim tyskim sportowcom. Jak Kuba będzie kiedyś w Tychach, to podjedziemy na kawę” - wiadomość tej treści Kamil Skiba, menadżer Jakuba Kiwiora, przesłał Grażynie Jurek, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 im. Gustawa Morcinka w Tychach, którego absolwentem jest nowy piłkarz reprezentacji Polski, 22-letni Jakub Kiwior. W ZS 1 skończył Gimnazjum nr 10 i tu w 2017 roku zdał egzamin gimnazjalny.

Na ten egzamin przyjechał z Belgii, ponieważ dziewięć miesięcy wcześniej został zawodnikiem młodzieżowej drużyny Anderlechtu.
Wyjechał w lipcu 2016 r.

Media belgijskie rozpisywały się o Kubie jeszcze zanim podpisał 3-letni kontrakt z Anderlechtem. Po testach, na których był w Brukseli początkiem roku 2016, napisano, że jest lepszy niż o nim mówiono. Po jego przybyciu do Anderlechtu w lipcu 2016 r. w artykule internetowym belgijskiego dziennikarza pt. „Kiwior, nadzieja polskiego futbolu, dołączył do Anderlechtu” czytamy m.in. „Postrzegany jest jako nadzieja polskiego futbolu, bo ma wszystkie cechy nowoczesnego obrońcy: zwinność, szybkość, siłę (mierzy 186 cm w wieku 16 lat), umiejętność dobrej oceny sytuacji na boisku i świetną technikę gry, zwłaszcza piękne uderzenie z lewej nogi”. „Bardzo lubię jego spokój, opanowanie i dojrzałość”, powiedział tamtemu dziennikarzowi Michel Thiry, który Kubę wyłowił spośród polskich nastolatków i zaproponował Anderlechtowi.

Do egzaminu gimnazjalnego przygotowywał się korespondencyjnie w ramach indywidualnego toku nauczania. Do egzaminu podszedł bardzo ambitnie. Przystąpił nawet do nieobowiązkowej, rozszerzonej części języka angielskiego, choć przyznał się, że w Brukseli nie ma zbyt wiele czasu na naukę.
Plan dnia był bardzo napięty. Pobudka o 6.30, o 8.20 zaczynały się lekcje we francuskiej szkole, z flamandzkim jako językiem obcym, i trwały do godz. 16. Potem powrót do domu, obiad i o godz. 18 trening, który trwał do godz. 22. Gotów do powrotu do domu był ok. 22.30. Luźniejsza była tylko środa, kiedy lekcje trwały do godz. 12, ale za to w tym dniu Jakub miał dwa treningi: od 14 do 16.30 i od 16.45 do 17.30. W soboty w klubie musiał być o godz. 13, a o godz. 15 zaczynały się mecze. Niedziele też nie zawsze były wolne, bywało, że trzeba przyjść na masaż czy basen lub inne zajęcia rekreacyjne. Do tego wszystkiego pełna dyspozycyjność.

Nim jednak trafił do Anderlechtu, przeszedł przez tyskie kluby. Jak czytamy w wikipedii, treningi rozpoczął w 2004 r. w drużynie Chrzciciel Tychy, a następnie dołączył do Gromu Tychy. W 2012 roku trafił do juniorów GKS Tychy. Na początku 2016 roku został włączony do kadry pierwszej drużyny GKS Tychy, ale nie zdołał w niej zadebiutować, ponieważ - jak już powiedzieliśmy - został zawodnikiem młodzieżowej drużyny Anderlechtu. Potem były inne kluby, a od 1 września 2021 gra w Spezia Calcio we Włoszech. Kontrakt został podpisany na cztery lata.

W sobotnim meczu (11 czerwca 2022) z Holandią pojawił się w reprezentacji Polski. „W swoim reprezentacyjnym debiucie wypadł bardzo przyzwoicie. Dobrze się ustawiał, czytał grę i skutecznie asekurował kolegów”, napisał Piotr Kamieniecki z TVP Sport.

Jakub Kiwior jest kolejnym tyszaninem w reprezentacji Polski i trzecim absolwentem ZS 1 w Tychach, po Radosławie Gilewiczu i Krzysztofie Bizackim.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie