Koniec świata? Mikołowsko-Tyski Kongres Kobiet. Zobaczcie zdjęcia

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Mikołowsko-Tyski Kongres Kobiet
Mikołowsko-Tyski Kongres Kobiet Jolanta Pierończyk
Udostępnij:
Mikołowsko-Tyski Kongres Kobiet odbył się w dniach 1-2 października 2021 w Mikołowie i Tychach, z inicjatywy Aliny Bednarz, pełnomocniczki regionalnej Kongresu Kobiet, radnej Sejmiku Województwa Śląskiego. Wśród wielu tematów była sprawa klimatu i naszego wpływu na zatrzymanie zmian klimatycznych. Okazuje się jednak, że sprawa jest poważniejsza niż nam się wydaje. Przede wszystkim życie nam wymiera. Po prostu kończy się nasz czas, nas, ziemian - jak powiedział wprost prof. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego.

Mamy kilogram betonu na każdy metr kwadratowy, a plastiku dwa razy więcej niż zwierząt! Budynki przeważają liczebnie nad drzewami. Zmiany klimatyczne? To się dopiero zaczyna i nie to jest w tej chwili tym, co nas najbardziej zabija. Na pierwszym miejscu jest nadmierna eksploatacja przyrody (wyręb lasu, polowania, połowy...), na drugim - rolnictwo z jego sztucznymi nawozami i m.in. hodowla zwierząt (67 proc. istnień na ziemi to krowy, świnie, kury...; ludzi jest 30 proc., a tylko 3 proc. to dzikie kręgowce!) I dopiero potem są zmiany klimatu, które dopiero się zaczynają

- powiedział prof. Piotr Skubała z Uniwersytetu Śląskiego.

I dodał wprost: Świat nasz odchodzi. Znika życie, które znamy.

Po nadmiernej eksploatacji środowiska naturalnego i rolnictwie, następnym zabójcą jest urbanizacja (rozrost osiedli, turystyka i rekreacja oraz przemysł).
Kolejne przyczyny wymierania gatunków, czyli życia na ziemi, to:
-gatunki inwazyjne i choroby (problematyczne gatunki rodzime, wprowadzony materiał genetyczny),
- zanieczyszczenie środowiska (znowu rolnictwo, ale też odpady komunalne i przemysłowe oraz samoloty),
- zmiany w ekosystemach (pożary, budowa tam...),
- zmiany klimatu (sztormy i powodzie, modyfikacja siedlisk, ekstremalne temperatury, susze),
- bezpośrednie działanie ludzkie (rekreacja, praca, wojny);
- transport (budowa dróg i torów, linie żeglugowe, linie usługowe, infrastruktura),
- produkcja energii (górnictwo, ropa i gaz, energia odnawialna).

Ale w przyszłości wszystko zdominują zmiany klimatu.

Czy świat jest naprawdę na granicy globalnej katastrofy środowiskowej?
Prof. Piotr Skubała pokazuje naukowe wyliczenia: Do 2030 roku (!) czeka nas nagłe załamanie funkcjonowania eksosystemów w tropikach, a do 2050 r. to załamanie pojawi się na wyższych szerokościach geograficznych.

Następne pytanie: Czy świat jest na granicy globalnej katastrofy klimatycznej?
Naukowcy wskazują na 9 punktów krytycznych dla klimatu Ziemi, które już się uaktywniły:
1. Częste susze wyniszczające amazońskie lasy deszczowe.
2. Zmniejszenie zasięgu lodu morskiego w Arktyce.
3. Osłabienie cyrkulacji wód w Atlantyku.
4. Pożary i plagi szkodników niszczące lasy borealne.
5. Wymieranie Wielkiej Rafy Koralowej.
6. Nasilone topnienie pokrywy lodowej Grenlandii.
7. Topnienie wieloletniej zmarzliny.
8. Nasilone topnienie pokrywy lodowej w Antarktydzie Zachodniej.
9. Nasilone topnienie pokrywy lodowej w Basenie Wilkesa w Antarktydzie Wschodniej.

Naukowcy wytyczyli bezpieczne wartości dla kluczowych czynników środowiskowych, czyli po prostu granice planetarne. Niestety, niektóre już są przekroczone i to wielokrotnie. Do takich należą bioróżnorodność oraz obieg azotu i fosforu. Takie granice są już przekroczone w zmianach klimatu i deforestacji. Na razie bezpieczne granice zachowujemy w warstwie ozonowej, zakwaszeniu oceanów i zasobach wody słodkiej. Natomiast w sferze badań są granice zanieczyszczenie powietrza oraz nowych substancji w środowisku.

Potem mówiły już tylko liczby. Słoni indyjskich mamy jeszcze najwyżej 25 tys., szympansów karłowatych - od 10 tys. do 50 tys., płetwali błękitnych 10 tys.-25 tys., wschodnich goryli nizinnych - 17 tys., nosorożców czarnych - 5 tys., likaonów 3-5 tys., żółwi zielonych 3-5,5 tys., tygrysów bengalskich - 2,5 tys., borneańskich słoni karłowatych - 1,5 tys., tygrysów indochińskich - tylko 600-650, tygrysów syberyjskich - zaledwie 450, a lampartów amurskich - tylko 60.

- Co możemy zrobić, żeby zatrzymać ten proces? - padło pytanie zebranych.
- Poczuć się częścią biosfery - powiedział profesor. - Wtedy zaczniemy proces naprawczy. Na razie nie czujemy, że jesteśmy częścią biosfery.

To był jeden z wielu tematów Mikołowsko-Tyskiego Kongresu Kobiet. Alina Bednarz, spiritus movens tej imprezy, zapewniła, że na następne spotkanie nie trzeba będzie czekać rok.
- Tematów jest tyle, że na pewno musimy się spotkać wcześniej. Może nawet za dwa-trzy miesiące - powiedziała.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bo siła jest kobietą. Relacja z Forum Kobiecości

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie