LO im. Powstańców Śląskich w Bieruniu zajęło całe podium na International Robot Tournament EastRobo. Zobaczcie zdjęcia

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Od lewej: Paweł Stanowski,  nauczyciel Robert Romantowski-Tomosz, Dominika Berger, Szymon Staniucha, Kamil Pustelnik. Kamil Nowaki Krzysztof Goczoł
Od lewej: Paweł Stanowski, nauczyciel Robert Romantowski-Tomosz, Dominika Berger, Szymon Staniucha, Kamil Pustelnik. Kamil Nowaki Krzysztof Goczoł Jolanta Pierończyk
Udostępnij:
LO im. Powstańców Śląskich w Bieruniu zajęło całe podium na International Robot Tournament EastRobo w Białymstoku w kategorii LegoLine Folower. W tyle pozostawili Politechnikę Białostocką i Politechnikę Rzeszowską. Jest to kolejny wielki sukces uczniów Roberta Romantowskiego-Tomosza, który jest opiekunem szkolnej sekcji robotyki i zawsze prowadzi swoje drużyny do zwycięstwa.

Pierwsze miejsce zajęli Dominika Berger, Kamil Pustelnik i Szymon Staniucha, drugie - Krzysztof Goczoł i Kamil Nowak, trzecie - Paweł Stanowski i Rafał Kisała.

Programy dla robotów, które zajęły dwa pierwsze miejsca napisał Kamil Pustelnik.

- Od najmłodszych lat dużo czasu spędzałem przy komputerze, ale w przeciwieństwie do innych nie tyle interesowało mnie samo granie, co dociekanie, jak to działa. Raczej nie chciałem tylko korzystać z tego, co daje program, ale poznawać, jak on działa, jak jest skonstruowany, jakie ma korelacje i małymi kroczkami wchodziłem w pisanie programów. Zaczynałem od konfiguracji różnych programów, potem zacząłem pisać małe programy gier komputerowych (gry komputerowe to moje hobby), a w liceum doszło programowanie robotów, choć nadal tworzę gry komputerowe - mówi Kamil Pustelnik.

- Poza Kamilem wszyscy zaczynaliśmy tu od zera. Ja sama jestem w klasie humanistycznej z rozszerzonymi językami polskim i angielskim i informatyka nigdy mnie nie interesowała. Do przyjścia do sekcji robotyki zachęcili mnie Kamil i profesor Romantowski, z którym mam informatykę. I spodobało mi się - mówi Dominika Berger, jedyna dziewczyna w tym zespole, dodając, że warto się odważyć, zwłaszcza jak opiekunem sekcji robotyki jest taki pasjonat jak pan profesor Romantowski.

Wszyscy są w drugiej i trzeciej klasie. Na turnieju robotów byli po raz pierwszy. Poza pucharem oraz nagrodami za drugie i trzecie miejsca przywieźli też cenne doświadczenia.

- Taki turniej to duży sprawdzian dla naszych robotów i programów. Widzimy, jak działają w warunkach innych niż szkolne, bo tu zawsze takie samo światło, mniej tras, więc mniejsze możliwości testowania, a tam inaczej – różne oświetlenie, więcej tras, więc można zobaczyć, nad czym warto jeszcze popracować, co poprawić. Poza tym można zobaczyć, jak działają roboty innych uczestników - mówi Dominika Berger.

A nade wszystko porozmawiać z innymi pasjonatami robotyki.

- My z Krzyśkiem zastanawiamy się czy nie dodać do naszego robota dwóch kolejnych silników i dodatkowego sensora i oraz czy nie pokombinować z różnymi przerzutkami, żeby był szybszy, stabilniejszy i lepiej sobie radził na trasach - mówi Kamil Nowak z drużyny, która zajęła II miejsce.
- Też myślę nad dodaniem dwóch kolejnych silników, bo te dwa, które nasz robot ma, średnio dają radę. Może ponadto przydałoby się z tyłu jakieś ramię, żeby tak nie podskakiwał przy starcie i żeby się nie mógł wywrócić - mówi Paweł Stanowski, który wraz z Rafałem Kisałą (nieobecnym na zdjęciach) zajął III miejsce.

- Nigdy nie jest tak, żeby jeszcze czegoś nie poprawić. Nasz robot okazał się najlepszy, ale niekoniecznie musimy pozostać na obecnej konfiguracji. Możemy go przebudować, pożonglować konfiguracjami - mówi Kamil Pustelnik.

Nie chcą spoczywać na laurach. Myślą o innych turniejach, bardziej prestiżowych. Wszak są w szkole, która ma ogromne osiągnięcia w robotyce. Ich opiekun, Robert Romantowski-Tomosz, doprowadził do zwycięstwa już wiele zespołów. Tuż przed pandemią, w lutym 2019 r., na turnieju „Robotica” w Brnie, jednym z największych międzynarodowych turniejów w Europie, jego uczniowie zajęli drugie i trzecie miejsce (konkurowali ze 156 drużynami, a trasa była tak trudna technicznie, że ukończyło ją tylko 75 drużyn).
W 2017 r. uczniowie Roberta Romantowskiego-Tomosza zostali wicemistrzami Europy w Tallinie (Estonia), na turnieju, który ma status nieoficjalnych mistrzostw Europy w robotyce.
Lista sukcesów jest bardzo długa. Widać, że choć czas licealny jest krótki i drużyny często się zmieniają, Robert Romantowski-Tomosz każdy zespół potrafi poprowadzić do zwycięstwa.
ZOBACZ TAKŻE
LO w Bieriuniu: Mistrzowie sezonu w klockach lego
Bieruńscy licealiści wicemistrzami Europy w robotyce

Czy Polacy potrzebują nowego komunikator?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie