Mały Asyż po 12. sezonie budowania. Na jakim etapie jest franciszkański kościół w Tychach? ZDJĘCIA

Jolanta Pierończyk
Grudzień 2012 r. Jolanta Pierończyk
Dwunasty sezon budowania Małego Asyżu zakończony. Tegoroczny plan, jak zapewnia główny budowniczy, ojciec Wawrzyniec Jaworski, został wykonany, mimo że żadna z wież nie została ukończona, choć miały być gotowe przynajmniej te dwie nad wejściem głównym.

– Zrobiliśmy inaczej – mówi ojciec Wawrzyniec. – Podciągnęliśmy wszystkie wieże do etapu, w którym zajmiemy się już tylko wykończeniem. Trzy wieże planowane na 45 metrów mają już po 40., czwarta osiągnęła 32 metry i przy niej jest najwięcej pracy. Zostawiliśmy na przyszły rok zwieńczenie wież, które ma mieć kształt rozchylającego się kielicha. To będzie trochę inne budowanie, inna konstrukcja i na pewno nie obejdzie się bez próby, ale po takiej próbie będziemy mogli za jednym zamachem zrobić wszystkie zwieńczenia. Tak więc zamiast silić się w tym roku na doprowadzenie do końca dwóch wież nad wejściem, zajęliśmy się podniesieniem pozostałych.

Piąta wieża, z założenia najwyższa, bo o wysokości 73 m, jest jeszcze niewidoczna, ale jest to zgodne z projektem. Będzie się bowiem składała z nakładanej konstrukcja z czerwonej stali w kształcie płomienia. Wszystko jest już gotowe do jej montażu.

- I mamy 1/3 stali potrzebnej do wykonania tej konstrukcji – mówi budowniczy. – Jest też cała dokumentacja konstrukcyjna, niezbędna do rozpoczęcia prac.

W tym sezonie zakończono budowę sufitu. Wyłożono go drewnem olchowym. – I właściwie można by już zdjąć rusztowania, które w tej chwili wypełniają cały kościół – mówi ojciec Wawrzyniec. – Ponieważ jednak sufit ma być pokryty malowidłami, rusztowania pozostaną do końca prac na wysokościach.

Sufitu nie ma na razie tylko nad kruchtą, czyli chrzcielnicą, przez którą wchodzi się do kościoła. W tym roku powstało też 90 metrów muru ogrodzeniowego. – Tego nie planowaliśmy w tym roku. Były to więc dodatkowe prace – mówi franciszkanin.

W tej chwili o. Wawrzyniec koncentruje się na budowie Małego Betlejem. – Będzie miało jeszcze większy rozmach niż w zeszłym roku – podkreśla. – Będzie szersze, sięgnie 30 m szerokości.
Już wiadomo, że w stajence znajdą się osioł, kozy, owce, miniaturowa czarna owieczka, króliki, ptactwo… – To prawda, jak mówi Benedykt XVI, że w Ewangelii nic o zwierzętach nie ma. Ale ponieważ była to stajnia, to może sprawą zbyt oczywistą było, iż były tam zwierzęta, by o tym wspominać – mówi franciszkanin. – Tak czy inaczej, są w tradycji i są w kolędach.

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie