Opłata za bilet kartą w autobusach i trolejbusach w Tychach ZDJĘCIA

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Prezentacja płacenia kartą w pojazdach komunikacji publicznej w Tychach
Prezentacja płacenia kartą w pojazdach komunikacji publicznej w Tychach Jolanta Pierończyk
Kartą za bilet można płacić na razie tylko w Tychach. Tychy przecierają całej metropolii tę całkiem nową ścieżkę w płaceniu za przejazd komunikacją publiczną. To właśnie tu w prawie 180 autobusach i trolejbusach zostało zamontowanych 560 terminali, w których za bilet można zapłacić kartą zbliżeniową. Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że takich kart Polacy mają ponad 28 mln. Kwartalnie wykonują nimi ponad miliard 260 milionów transakcji. Czas zatem, by możliwe były one także w autobusach, tramwajach i trolejbusach.

Najpierw decyzja: bilet strefowo-czasowy czy odległościowy? Jak już wiemy, co wybieramy, trzeba kliknąć w odpowiedni znaczek na ekranie terminala. W pierwszym przypadku wyświetli się plansza, na której trzeba zaznaczyć ilość miast, przez jakie chcemy jechać, a następnie podać ilość biletów normalnych lub ulgowych.

Jeśli bilet ma być odległościowy, rejestrujemy wejście, a następnie wyjście z autobusu i wtedysystem naliczy nam opłatę za faktycznie przejechany odcinek. Jak wysiądziemy bez przytknięcia karty do terminala, na naszym koncie pozostanie należność za całą trasę.
Terminale to absolutna nowość w metropolii. Na początek wprowadzona została w Tychach.

- Tychy zawsze słynęły z komunikacji trochę lepszej niż w pozostałej części aglomeracji - powiedział prezydent Andrzej Dziuba.

Zaczynamy od Tychów, bo system tyski jest zintegrowany z systemem ŚKUP. Docelowo wszystkie pojazdy obsługujące linie komunikacyjne metropolii, mamy nadzieję, w ciągu kilku lat będą wyposażone w tego typu urządzenia

- powiedział Jacek Brzezinka, członek zarządu ZGM.

- Płatność kartą w autobusie nie różni się od płacenia nią za zakupy w sklepie. Transakcje są całkowicie bezpieczne. Numer karty nie wyświetla się nigdzie na zewnątrz systemu - zapewnia Mariusz Szul z firmy Asseco odpowiedzialnej za wprowadzaną nowość.
Danych karty nie zobaczy też kontroler, który w podobny sposób będzie sprawdzał nasz dowód zapłaty za przejazd.

Każdy będzie miał bowiem odpowiedni czytnik kontrolerski, na którym - pod zetknięciu z naszą kartą - wyświetli się czas ważności naszego biletu.

Choć kupowanie biletu po nowemu wygląda skomplikowanie, to cała czynność ma nie trwać dłużej niż dwie sekundy.

- Wszystkie te nowe urządzenia znajdują się przy wejściach, by pasażerowie mogli wygodnie kupować bilety lub odbijać swoje karty ŚKUP. W mikrobusach takie urządzenie jest tylko jedno, ale już w autobusie przegubowym są cztery lub pięć - mówi Miłosz Stec, prezes PKM Tychy. - Nowa funkcjonalność powinna ułatwić korzystanie z komunikacji miejskiej i zachęcić do korzystania z niej. Mamy nadzieję, że liczba pasażerów nam wzrośnie.

Wdrożenie całego systemu kosztowało 13 mln zł, wraz z 2-letnim utrzymaniem. Te 13 mln zł to nie tylko koszt 560 czytników, ale też komputerów pokładowych, drukarek i komponentów wchodzących w skład instalacji, także system centralny i wykupiona usługa w chmurze, by ten system centralny mógł być zainstalowany i by mógł w całości funkcjonować.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie