Pogrzeb Dominika, który zginął w kopalni Pniówek. 37-letni górnik spoczął na cmentarzu w Brzeźcach. Dyrektor obiecał spełnić jego marzenia

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Pogrzeb Dominika Godźka, tragicznie zmarłego górnika KWK Pniówek
Pogrzeb Dominika Godźka, tragicznie zmarłego górnika KWK Pniówek Jolanta Pierończyk
Udostępnij:
BRZEŹCE. We wtorek, 26 kwietnia 2022 odbył się pogrzeb pierwszego z tragicznie zmarłych górników KWK Pniówek. To 37-letni Dominik Godziek z Brzeźc, którego żegnała nie tylko rodzina, ale także górnicza brać, LKS Brzeźce oraz społeczność tego sołectwa Pszczyny. Zmarły był w przeszłości zawodnikiem LKS Brzeźce, potem przez wiele lat prezesem tego klubu, ale także bardzo aktywnym członkiem społeczności Brzeźc. Mówił o tym proboszcz parafii MB Szkaplerznej, a dyrektor KWK Pniówek obiecał spełnić marzenie tragicznie zmarłego górnika.

Pogrzeb 37-letniego górnika, który zginął w kopalni Pniówek. Dominik Godziek spoczął na cmentarzu w Brzeźcach

- Kolega Dominik rozpoczął pracę w górnictwie w 2004 r. Sumienny i pracowity, chętny do niesienia pomocy. (...) Każdy człowiek ma na ziemi do spełnienia ma jakieś zadanie. Dominik odszedł zbyt wcześnie. Pozostaje jednak wierzyć, że on to zadanie spełnił. Prócz pracy zawodowej Dominik miał też pasję. Tą pasją była piłka nożna Kiedyś mi powiedział: Dyrektorze, mom takie marzenie. Jakby tak mój klub mógł zagrać sparing z Górnikiem Zabrze... Pomyślałem, że teraz można by to marzenie spełnić. Mogę zapewnić, że w najbliższym czasie taki sparing zostanie rozegrany. Ty, tam wysoko z najwyższych trybun, będziesz mógł ten mecz obejrzeć. Spoczywaj w spokoju - powiedział dyrektor pracy KWK Pniówek, Aleksander Szymura, na zakończenie koncelebrowanej mszy pogrzebowej, której przewodniczył bp Grzegorz Olszowski.

Proboszcz parafii MB Szkaplerznej w Brzeźcach, ks. Andrzej Ahnert, odczytał w imieniu Zmarłego podziękowania dla żony Ewy oraz ich trójki dzieci. Żonie dziękował za 15 lat wspólnego życia, miłość, wsparcie i zrozumienie oraz "wszystkie te chwile, które ze szczęścia chwytały za serce". Dzieciom - Nikolce, Filipkowi i Mikołajkowi - dziękował "za każdą laurkę na Dzień Taty, za każdy uśmiech, wspólne wycieczki i wspólną zabawę". "Zawsze byłem i jestem z was bardzo dumny", czytał ksiądz w imieniu Zmarłego.
Dziękował poszczególnym członkom rodziny oraz LKS-owi Brzeźce.

A od siebie dodał: "Dominiku, byłeś dla nas, dla naszej parafii i miejscowości jak brat - zawsze otwarty na drugiego człowieka. Często przychodziłeś na probostwo - i a może to, a może tamto, szczególnie, gdy był czas epidemii i ograniczeń, zawsze załatwiałeś ławki, żeby ludzie mogli siedzieć wokół kościoła. Bóg zapłać. Dominiku, za wszystko".

Dominik Godziek spoczął na przykościelnym cmentarzu. Po ceremonii nie tylko rodzina, ale też wielu innych uczestników tego pogrzebu w milczeniu trwało przy tej górze kwiatów, która utworzyła się przy otwartym grobie tego ważnego dla społeczności Brzeźc młodego człowieka. W pewnym momencie wdowa poprosiła piłkarzy LKS Brzeźce, żeby wznieśli ten swój okrzyk sportowy. Miał to być odzew na pytanie: "Kto wygra mecz?" Odpowiedź nie mogła być inna, jak tylko LKS Brzeźce.

Pogrzeb Dominika Godźka, tragicznie zmarłego górnika KWK Pniówek

Pogrzeb Dominika, który zginął w kopalni Pniówek. 37-letni ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie