Wojsko wchodzi do szpitali. Co trzy godziny raport o wolnych łóżkach

Redakcja
Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej będą od poniedziałku (9 listopada) całą dobę dyżurować w szpitalach, w których są pacjenci zakażeni koronawirusem. Mają pomagać w raportowaniu o liczbie wolnych łóżek.

Aktualna informacja co trzy godziny musi być wpisana do specjalnej ministerialnej aplikacji. Szpitale nie muszą korzystać z pomocy wojska. Jeśli jednak chcą, to dla żołnierzy trzeba przygotować miejsce do pracy przy komputerze i miejsce do odpoczynku "z łóżkiem i węzłem sanitarnym".

To nie jest polecenie, tylko propozycja pomocy dla szpitali - zapewnia rzeczniczka dolnośląskiego NFZ Joanna Mierzwińska. - Jeden żołnierz będzie pełnił służbę przez 24 godziny, powinien mieć jakieś miejsce do odpoczynku. Wystarczy kawałek podłogi, na którym postawi sobie łóżko polowe.

O wsparcie wojska w szybkim przekazywaniu informacji o ilości wolnych łóżek prosił minister zdrowia Adam Niedzielski. Kilka dni temu na konferencji prasowej mówił nawet, że niektórzy dyrektorzy szpitali ukrywają informacje o wolnych łóżkach. Stąd jego prośba o wysłanie wojska.

Dziś (7 listopada) do dyrektorów szpitali trafił mail z NFZ. Z jego treści wynika, że w poniedziałek rano żołnierze przyjdą do każdego szpitalu, w którym są oddziały dla zakażonych koronawirusem. Jeśli dyrekcja nie chce pomocy wojska, musi przesłać w tej sprawie pismo do NFZ i jego kopię wręczyć żołnierzowi, który w poniedziałek pojawi się w placówce. "Żołnierze będą pełnić służbę (dyżury) w systemie 24 godzinnym (24 godziny praca, 48 godzin wolne), w związku z czym proszę także o zapewnienie miejsca do odpoczynku z łóżkiem oraz węzłem sanitarnym" czytamy w mailu z NFZ.

Paranoja, śmiejemy się z tego – komentuje nasz rozmówca z jednego ze szpitali, który dostał maila z NFZ.

My jesteśmy zadowoleni, że ktoś odciąży naszych pracowników - mówi rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Monika Kowalska.

Dolnośląska Brygada WOT wydelegowała 80 żołnierzy do wykonywania tego zadania. W poniedziałek rano przejdą szkolenie. Potem pojawią się w 26 dolnośląskich placówkach, w których są oddziały "covidowe".

Wbrew pozorom raportowanie o wolnych łożkach nie jest takie proste – tłumaczy nasz rozmówca z jednego z wrocławskich szpitali szpitala. - To, że łóżek jest więcej niż pacjentów, nie znaczy, że reszta jest wolna. Są ludzie, którzy mają inne choroby niż koronawirus i nie można kłaść z nimi zakażonych. Są miejsca zablokowane dla pacjentów umówionych wcześniej albo czekających na tzw. „oddziałach buforowych”. Na oddział buforowy trafia każdy pacjent, który zgłasza się do szpitala. Tu przechodzi test na koronawirusa. Dopiero gdy się okaże zakażony, trafia na oddział „covidowy”.

Chociaż wojsko nie będzie się zajmowało ustalaniem i liczeniem, które łóżka są wolne, a które nie. Żołnierze WOT mają tylko co trzy godziny wpisywać informacje, przekazane im w szpitalach.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Materiał oryginalny: Wojsko wchodzi do szpitali. Co trzy godziny raport o wolnych łóżkach - Wrocław Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie