Kościół świętych Franciszka i Klary w Tychach, czyli Mały Asyż. Kiedy poświęcenie? ZDJĘCIA

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Budujący się kościół świętych Franciszka i Klary oraz klasztora franciszkański w Tychach Jolanta Pierończyk
Kościół świętych Franciszka i Klary w Tychach, czyli Mały Asyż, buduje się 20. rok. Wreszcie określono termin poświęcenia. Nie dane było dożyć tej chwili architektowi, Stanisławowi Niemczykowi, który zmarł 13 maja 2019 r. Kontynuacją Jego dzieła zajęła się córka z mężem, Anna I Robert Wojteccy.

Panie Staszek, jak już pan będzie bliżej Szefa, to niech pan pozałatwia te nasze sprawy – powiedział ojciec Wawrzyniec Jaworski do architekta Stanisława Niemczyka, projektanta dolomitowego kościoła świętych Franciszka i Klary w Tychach.

Architekt uśmiechnął się. Było to podczas ich ostatniego spotkania, niedługo przed śmiercią architekta.

Ojciec Wawrzyniec Jaworski to budowniczy kościoła. Ze Stanisławem Niemczykiem pracował od 19 lat. Nie dane im było wspólnie doprowadzić do końca to niezwykłe dzieło zwane Małym lub Śląskim Asyżem, które napotykało różne trudności. Ale po śmierci architekta sprawy rzeczywiście ruszyły z miejsca. Ba, został nawet określony czas poświęcenia kościoła. Ma to się stać nie później jak za trzy lata.

Wszystko zmierza do prac wykończeniowych w budującym się kościele świętych Franciszka i Klary. Trwają prace na chórach (oprócz istniejących powstanie trzecie piętro chóru). Zlecony jest projekt drzwi do świątyni.

Do końca roku mają być gotowe projekty ogrzewania kościoła i oświetlenia, żeby wiosną można było zacząć prace.
Prócz budowy kościoła świętych Franciszka i Klary oraz klasztoru postępuje budowa okazałego domu „Betlejem” dla bezdomnych, którzy pomagają ojcu Wawrzyńcowi w pracach budowlanych.
Trwa dwudziesty rok budowania Małego Asyżu.

Skończona jest bryła klasztoru i kościoła, z wyjątkiem piątej wieży, która ma być w kształcie płomienia. W zamyśle architekta blacha na tej wieży miałaby być układana po skosie z paneli blachy, żeby to było jak najbliższe włóknom ludzkiego serca (bo piąta wieża jest symbolem rany serca Pan Jezusa). Pan Niemczyk chciał, by te panele były ułożone w różnych kierunkach, bo serce ma mięśnie, które różnie się splatają

– opowiada ojciec Wawrzyniec Jaworski, nie ukrywając, że projekt jest niezwykle skomplikowany i trudny.

Sam Stanisław Niemczyk zdawał sobie sprawę, że nie jest łatwy w realizacji.

Po jego śmierci kontynuację budowy przejęli Anna i Robert Wojteccy, córka zmarłego architekta i jej mąż, którzy od lat współpracowali ze Stanisławem Niemczykiem, prowadząc wspólną pracownię architektoniczną.

Dolomitowy kościół świętych Franciszka i Klary, choć ciągle w budowie, to już zachwyca. Wygrał nawet w jednym z naszych plebiscytów na najpiękniejszą świątynię w Tychach.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie mysle, wyglada jak warownia / na tyvh adjeciach/

Dodaj ogłoszenie