Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Tyska prokuratura zabezpieczyła kuchenkę po wybuchu gazu. Ciężko rannego mężczyznę wybuch wyrzucił na pobliską ławkę

Mateusz Czajka
Mateusz Czajka
Ul. Darwina w Tychach, gdzie doszło na parterze klatki nr 4 do wybuchu gazu. Budynek znajduje się niedaleko Urzędu Miasta.
Ul. Darwina w Tychach, gdzie doszło na parterze klatki nr 4 do wybuchu gazu. Budynek znajduje się niedaleko Urzędu Miasta. Mateusz Czajka / Polska Press
Tyska Prokuratura Rejonowa bada sprawę wybuchu gazu, do którego doszło 1 kwietnia przy ul. Darwina w Tychach. Zabezpieczono kuchenkę gazową. Siła eksplozji była tak duża, że mężczyznę z kuchni dosłownie wyrzuciło z mieszkania - znalazł się na pobliskiej ławce. Śmigłowcem LPR przetransportowano go do szpitala w Katowicach-Ochojcu.

Zobacz zdjęcia - kliknij TUTAJ.

Spis treści

Tak wyglądał wybuch gazu w Tychach - "Obudził nas wielki trzask"

Wybuch gazu przy ul. Darwina 4 w Tychach w drugi dzień Świąt Wielkanocnych, to coś, co mieszkańcy tego miasta zapamiętają na długo.

— Mieszkam na parterze czwórki. Obudził nas wielki trzask, wypadanie okien. Nie wiedzieliśmy co się dzieje. Na syna spadła szyba. Zdążyłam tylko ją z z niego ściągnąć. Wyskoczyłam bez butów przez rozwalone okno. Tam zobaczyłam, że ktoś leży ranny – mówi mieszkanka parteru w klatce numer 4.

Zarówno ona, jak i jej sąsiadka chwalą działania służb. W akcji brało udział około 20 zastępów straży pożarnej - 50 strażaków - nie licząc sił policji, karetek pogotowia itp. Inni sąsiedzi wskazują jednak np. na trudności z otrzymywaniem informacji i kontaktem z administracją. Blok przy Darwina zarządzany jest przez wspólnotę mieszkaniowej. Część mieszkań jest w zasobie komunalnym, reszta należy do prywatnych właścicieli.

— Mieszamy obok w dwójce. Na śruby okna mąż pozakręcał. Niczego się nie możemy dowiedzieć. Dzieci się boją – dodaje pani Aleksandra.

Siła wybuchu musiała być ogromna. Trawnik przy bloku usiany jest szkłem. Co zobaczyli strażacy, po wejściu do budynku i przed nim? Rannych i zdezorientowanych ludzi. Większość poszkodowanych miała rany związane z przemieszczeniem się przedmiotów także wspomnianych odłamków szyb. Ostatecznie według statystyk rannych zostało 7 osób - w tym jedna bardzo ciężko.

Mężczyznę wyrzuciło z mieszkania na ławkę

— Mężczyzna, najciężej ranny, który (w momencie wybuchu – przyp. red.) przebywał w pomieszczeniu kuchennym na parterze, znajdował się na ławeczce w odległości kilku lub kilkunastu metrów od ściany frontowej budynku. Prawdopodobnie w wyniku nadciśnienia, które się wytworzyło, został przemieszczony i ta ławka była dla niego naturalną przeszkodą, na której się zatrzymał – o sytuacji zastanej przez strażaków po przyjeździe mówi komendant tyskiej PSP bryg. Wojciech Rapka.

Stan najciężej rannego mężczyzny jest dalej ciężki. Obecnie przebywa w szpitalu w Katowicach-Ochojcu.

— Pacjent, który został do nas przetransportowany śmigłowcem LPR w stanie ciężkim nadal przebywa u nas w szpitalu na intensywnej terapii. Jego stan jest dalej ciężki. Planowany jest zabieg operacyjny - informuje Jolanta Wołkowicz główny specjalista ds. administracji i promocji Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach.

Aby doszło do wspomnianej operacji, konieczne jest wpierw ustabilizowanie stanu pacjenta. Prawdopodobnie później zostanie on przewieziony do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdyż ma poparzone ok. 80 proc. powierzchni ciała.

— Kilka mieszkań nie nadaje się do zamieszkania. One są uszkodzone w różnym stopniu. Najciężej jest uszkodzone mieszkanie, gdzie nastąpił wybuch oraz mieszkanie nad nim – opowiada Mariusz Węgrzyn Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Tychach i dodaje, że ze względu na uszkodzony strop będą one dość długo wyłączone z użytkowania.

Prawdopodobnie strop będzie musiał być usunięty i odtworzony w tym miejscu. Na szczęście do pozostałych mieszkań będzie można się wprowadzić dużo szybciej – wybuch nie naruszył na tyle konstrukcji budynku Mają one zniszczoną przede wszystkim stolarkę okienną, drzwi oraz różnego rodzaju instalacje. Te ostatnie na razie nie działają i muszą być częściowo odtworzone. Co do drzwi i okien – są one tymczasowo zabezpieczone, aby do lokali np. nie padał deszcz.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Tychach sprawdził budynek

— Kilka mieszkań nie nadaje się do zamieszkania. One są uszkodzone w różnym stopniu. Najciężej jest uszkodzone mieszkanie, gdzie nastąpił wybuch oraz mieszkanie nad nim – opowiada Mariusz Węgrzyn Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Tychach i dodaje, że ze względu na uszkodzony strop będą one dość długo wyłączone z użytkowania.

Prawdopodobnie strop będzie musiał być usunięty i odtworzony w tym miejscu. Na szczęście do pozostałych mieszkań będzie można się wprowadzić dużo szybciej – wybuch nie naruszył na tyle konstrukcji budynku. Mają one zniszczoną przede wszystkim stolarkę okienną, drzwi oraz różnego rodzaju instalacje. Te ostatnie na razie nie działają i muszą być częściowo odtworzone. Co do drzwi i okien – są one tymczasowo zabezpieczone, aby do lokali np. nie padał deszcz.

Komendant PSP w Tychach: to na pewno był wybuch gazu. Zabezpieczono kuchenkę

— Jednoznacznie stwierdzamy, że przyczyną pierwotną tego zdarzenia był wybuch gazu ziemnego nagromadzonego w tym pomieszczeniu, które najbardziej ucierpiało - twierdzi bryg. Wojciech Rapka komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Tychach.

Gaz gromadził się w kuchni, aż do momentu, kiedy przy odpowiednich proporcjach w stosunku do powietrza, powstała mieszanina wybuchowa. Wtedy wystarczyła już tylko iskra. Komendant nie chciał jednak się wypowiadać, czy gaz nagromadził się w wyniku nieszczelności instalacji, odkręcenia kurków z gazem, czy z jakiegokolwiek innego powodu. Wskazuje, że odpowiedź na to pytanie jest w gestii Prokuratury Rejonowej w Tychach, która prowadzi śledztwo z art. 163 par. 3 kodeksu karnego. Wspomniany przepis dotyczy poprzez sprowadzenia zdarzenia (m.in. poprzez wybuch), które „zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

— Na tę chwilę trwa gromadzenie materiału dowodowego i niezbędnej dokumentacji. Przesłuchujemy świadków mogących mieć wiedzę w przedmiotowej sprawie. Kluczowe dla nas będzie pozyskanie ekspertyzy biegłego, który w dniu wczorajszym brał udział w oględzinach miejsca zdarzenia prowadzonych przez prokuratora. W trakcie tych oględzin m.in. zabezpieczono do dalszych badań kuchenkę gazową z mieszkania, w którym doszło do wybuchu – informuje Maria Paszek Prokurator Rejonowa w Tychach.

Pomoc miasta i tyskiego kościoła

Miasto zaoferowało pomoc osobom dotkniętym tragedią. Okoliczna parafia także przekaże środki na ten cel. Jak to często, przy tego typu podobnych wydarzeniach bywa, większość postanowiła udać się do swoich rodzin i znajomych. Tylko kilka osób skorzystało z możliwości zakwaterowania w Ośrodku Interwencji Kryzysowej.

— Wiemy o kilku rodzinach, których mieszkania są całkowicie zniszczone, ale też wiemy o tym, że najprawdopodobniej ci, którzy mieszkali w tej klatce, długo nie będą mogli wrócić do do swoich mieszkań. Dla nich mamy przygotowane już teraz kilkanaście (a jak będzie potrzeba to więcej) lokali zastępczych, zastępczych mieszkań, w których będą mogli zamieszkać w tym czasie – informuje p.o. prezydenta miasta Tychy Maciej Gramatyka.

Do UM Miasta Tychy zgłosiły się 22 osoby z zapytaniem o możliwość zyskania lokalu zamiennego. Jak wskazuje dyrektorka MOPS-u rodziny będą mogły się tam wprowadzić nawet jutro, jeśli byłaby taka konieczność. Nie ma znaczenia, czy jest to właściciel, czy najemca lokalu komunalnego.

— Tak naprawdę dla nas nie ma żadnej różnicy, bo miasto już bardzo dawno temu, przewidziało, że taka sytuacja może nastąpić. Ona nigdy nie nastąpiła w takiej skali, ale mieliśmy takie przypadki. Mamy zapis w uchwale Rady (do czego nas przepisy ogólnokrajowe nie zobowiązują), że oprócz tego, że pomoc gwarantujemy najemcom mieszkań komunalnych, właściciel lokalu także może taką samą pomoc otrzymać. Mamy tutaj otwartą ścieżkę – twierdzi Iwona Rogalska dyrektorka tyskiego MOPSu.

Wynika z tego, że na czas remontu miasto pomoże w zapewnieniu warunków mieszkaniowych. Ponadto Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej przekaże środki. Tak jak wspominaliśmy wcześniej, w akcję zaangażowane są także tyskie parafie. Jeśli więc chcemy pomóc, to albo możemy wpłacić środki na zbiórkę, o której miasto poinformowało na swojej stronie internetowej, albo wrzucić pieniądze do „koszyczka” w najbliższą niedzielę, w którejś z parafii dekanatu Tychy Nowe.

Ponadto według relacji p.o. prezydenta pracownicy UM obdzwaniają mieszkańców i zapraszają ich do ratusza, aby poznać ich indywidualne potrzeby. Gdy jako dziennikarze czekaliśmy na konferencję prasową, jedna z rodzin właśnie opuszczała ratusz.

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na tychy.naszemiasto.pl Nasze Miasto