MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Grupa Samson w Tychach przedstawia. Teatr niepełnosprawnych

Jolanta Pierończyk
Ks. Marcin Palka
Ks. Marcin Palka Jolanta Pierończyk
Grupa Samson w Tychach skupia niepełnosprawnych, którzy raz w miesiącu spotykają się w Ośrodku Christoforos przy kościele bł. Karoliny. Z tych spotkań rodzi się m.in. doroczna premiera kolejnego spektaklu. TYm razem była to "Świąteczna przygoda Oliwiera".

- Zagrajmy siebie – padła propozycja.
I było o zakupach, codziennych podróżach autobusem oraz wyjściach na spotkania grupy Samson.

Grupa Samson od czterech lat skupia niepełnosprawnych przy parafii bł. Karoliny. Prowadzą ją Izabela Burmer, Łukasz Sarnecki oraz ks. Marcin Palka. Spotykają się raz w miesiącu, a raz w roku, w poświąteczną niedzielę, mają premierę przedstawienia. Za pierwszym razem była to adaptacja słynnej „Opowieści wigilijnej”, za drugim – „Święta nie z tej ziemi”, teraz - „Świąteczna przygoda Oliviera”, w której znalazło się trochę wspomnień z dwóch poprzednich spektakli, ale tylko po to, by dojść do przekonania, że najlepsi byli w rolach, w których grali siebie. Resztę już znamy.

Grupa Samson w Tychach

- Zaczynaliśmy działalność tej wspólnoty z 10 osobami, teraz mamy 15. Różnica pomiędzy tym, co było, a tym, co jest dziś jest kolosalna. Najlepszy dowód to taki, że w „Opowieści wigilijnej” główne role grała młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, zaś grupa Samson pojawiła się w epizodach, a dziś była już w stanie sama udźwignąć całe przedstawienie. Odważyli się i to jest piękne – mówi ks. Marcin Palka. – Drobne kroczki w kierunku takiej zmiany obserwowałem na comiesięcznych zajęciach, podczas których malujemy, odlewamy maski gipsowe, bawimy się, jeździmy na wycieczki… Z miesiąca na miesiąc widzę, jak ci ludzie coraz bardziej się otwierają, coraz więcej mówią.

- Po spotkaniach w grupie Samson mój syn stał się odważniejszy w stosunku do obcych ludzi. Bardzo lubi te spotkania, pamięta o nich, żyje nimi, zapisuje sobie w kalendarzu i przypomina mi o nic_h – mówi Janina Padoł, mama 35-letniego Piotra dotkniętego dziecięcym porażeniem mózgowym, z niedosłuchem, który do tego jeszcze niedowidzi i ma problemy z chodzeniem. - _Ja też jestem bardzo zadowolona, że odbywają się takie spotkania i że mój syn ma możliwość kontaktu z rówieśnikami, a i my, rodzice, też mamy okazję, żeby się spotkać i podzielić się swoimi doświadczeniami, coś sobie doradzić.

- Moja córka też lubi tu przychodzić, bo tu ma kolegów, koleżanki i bardzo dobrze się tu czuje. Łukasz, Iza i ksiądz z ogromną serdecznością odnoszą się do tych naszych dzieci (ciągle tak mówimy, choć to już dorosłe osoby, ale dla nas ciągle są dziećmi) – mówi Helena Winogrodzka, mama 33-letniej Agnieszki z zespołem Downa. – Cieszę się, że ona ma gdzie wyjść, ma możliwość spotkać się z ludźmi. Dlatego tu przychodzę z nią i będę tu przychodzić. Cieszę się, że ten spektakl zobaczyło tyle ludzi z parafii. Dzięki temu może nie będą się oglądać na ulicy za takimi osobami jak nasze dzieci, może będą bardziej rozumieć nasze problemy. To jest bardzo ważne. Pamiętam, jak córka była mała, to strach było wsiąść do autobusu, bo od razu jakieś głupie uwagi się pojawiały, teraz ludzie są bardziej otwarcie, a to wszystko dzięki takim grupom, takim przedstawieniom i temu, że coraz więcej się o tym mówi, choć ciągle jeszcze za mało.

Ks. Marcin Palka sam przyznaje, że gdyby 10 lat temu ktoś mu powiedział, że będzie pracował z niepełnosprawnymi, to uznałby to za żart. Nie był przygotowany do takiej pracy. Dziś bardzo ją sobie ceni. - Osoby niepełnosprawne są bardzo wdzięczne. Cieszą się wszystkim, każdym słowem, każdym uśmiechem. Cieszy ich każda drobnostka, może dlatego, że najprostsze czynności, które dla innych są błahostką, dla nich są jak zdobywanie szczytów. - mówi.
Dziś każdy napotkany na ulicy niepełnosprawny przywodzi księdzu na myśl twarze jego podopiecznych z grupy Samson. I myśli o codziennych ograniczeniach, z jakich istnienia zdrowy człowiek nie zdaje sobie sprawy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na tychy.naszemiasto.pl Nasze Miasto