reklama

Ks. prałat Franciszek Resiak zdradza kulisy budowania kościoła Ducha św. z ikonami Nowosielskiego

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Zaktualizowano 
Ks. prałat Franciszek Resiak, emerytowany budowniczy i proboszcz parafii Ducha św. w Tychach
Ks. prałat Franciszek Resiak, emerytowany budowniczy i proboszcz parafii Ducha św. w Tychach Jolanta Pierończyk
Ks. prałat Franciszek Resiak zdradza kulisy budowania kościoła Ducha św. z ikonami Nowosielskiego w książce "Moje Parafie - moje Życie. Opowieść Kapłana", wydanej własnym sumptem.

Kościół Ducha św. w Tychach stoi w miejscu, gdzie… zapadła się XVIII-wieczna karczma. Ks. prałat Franciszek Resiak, budowniczy tego kościoła, zna tę historię od ofiarodawcy działki pod jego budowę, Franciszka Kściuczyka. Mówił on, że dawno, dawno temu, kiedy furmanką wieziono tyskiego księdza z ostatnim namaszczeniem do chorego, z karczmy wyszli pijani chłopi i pobili księdza oraz znieważyli Najświętszy Sakrament. Sprawcy zostali ukarani, ale do tego jeszcze, niedługo potem, nagle zapadła się rzeczona karczma.

Historię tę rozpowiadano po odpustach i jarmarkach. Wkrótce znana się stała na całej ówczesnej ziemi pszczyńskiej, a miejsce to nazwano Zapadzią. Wierzyć, nie wierzyć? Faktem jest to, że kiedy wiosną 2000 r. na placu kościelnym drążono studnię głębinową, ks. Resiak, wówczas jako proboszcz, usłyszał: „Jestem na dwudziestym metrze i wciąż wiertło oblepione jest gruzem ceglanym i resztkami spróchniałego drewna”. Woda trysnęła dopiero na 22. metrze. Ale „skąd na takiej głębokości pojawił się gruz ceglany i spróchniałe drewno?”, zastanawia się ks. prałat Resiak w najnowszej książce i zaraz odpowiada: „Niewątpliwie jest to dowód na to, że w każdym opowiadaniu-micie zawarte są echa konkretnych wydarzeń z praczasu, które wymykają się naukowym kanonom”.

Opowieść o zapadniętej karczmie zamieścił ks. prałat Franciszek Resiak wcześniej w znacznie mniejszej publikacji pt. „Kościół ma Zapadziu”.

Kościół Ducha św. jest bodaj jedynym kościołem w Tychach, który historię swojej budowy ma spisaną ręką samego budowniczego.

Ks. prałat Franciszek Resiak zdradza wiele ciekawostek związanych z tą budową, począwszy od starań o pozwolenie, poprzez kulisy wyboru architekta (był nim śp. Stanisław Niemczyk) i współpracy z Jerzym Nowosielskim aż po różnego rodzaju przykrości, jakich osobiście doświadczył. Bardzo cenne są jego osobiste refleksje na temat różnych zdarzeń oraz ich ocena.

„Baczny obserwator absurdów dnia codziennego, a także wytrawny znawca historii Kościoła i filozofii. Wymagający w pierwszej kolejności od siebie, a także niestrudzony w załatwianiu spraw niemożliwych. Dobry pasterz swojej owczarni”, m.in. tak we wstępie do rzeczonej książki napisała Grażyna Jurek, znakomita polonistka, dyrektor ZS 1 im. Gustawa Morcinka

Ks. prałat Franciszek Resiak skończył w tym roku 81 lat. Od 13 lat jest na emeryturze, z którą długo nie potrafił się pogodzić. „Człowiek powinien pracować tak długo, dopóki sił mu starczy”, napisał.

Na brak sił nigdy nie narzekał. Na swoim koncie ma proboszczowanie w czterech parafiach przez 40 lat i pół roku.W trzech łagodziłem negatywne nastroje”, podkreślił w książce. „Prowadziłem remonty trzech kościołów, prowadziłem budowę również trzech świątyń i cmentarza żwakowskiego. (...) Starałem się też prowadzić szeroką działalność charytatywną (...) Świadczyliśmy pomoc nadzwyczajną, obejmującą bezdomnych i bezrobotnych. Ci pierwsi otrzymywali codziennie konieczny prowiant (...) Natomiast bezrobotni prosili o pracę przy budowie cmentarza i kościoła cmentarnego”.

I, jak podkreśla, nigdy nie prosił o pomoc, nie szukał sponsorów, dwukrotnie odmówił nawet przyjęcia pieniędzy z miasta. Za własne pieniądze wydał też swoją ostatnią książkę. Dzieli się w niej prawdą o sobie i swoich dziełach, zapewniając: „Zawsze zabiegałem o dobro Kościoła”.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3