Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Międzynarodowy Dzień Kubusia Puchatka -18 stycznia. Z tej książki się nie wyrasta, do niej się dorasta

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Od czasu do czasu Kamilla Baar czyta „Kubusia Puchatka” w Przedszkolu Niepublicznym Kubusia Puchatka w Tychach, które prowadzą jej rodzice Maria i Konrad Baarowie
Od czasu do czasu Kamilla Baar czyta „Kubusia Puchatka” w Przedszkolu Niepublicznym Kubusia Puchatka w Tychach, które prowadzą jej rodzice Maria i Konrad Baarowie Jolanta Pierończyk
18 stycznia jest Międzynarodowym Dniem Kubusia Puchatka, który jako rówieśnik królowej Elżbiety II kończy w tym roku 98 lat. Jak to jest z sukcesem książki o tym misiu?

Z tej książki się nie wyrasta. I na tym przede wszystkim polega fenomen książki A.A. Milne’a o Kubusiu Puchatku i jego przyjaciołach. Ba, z tej książki się nie tylko nie wyrasta, wręcz przeciwnie - do niej się dorasta. Dopiero podczas czytania jej swoim własnym dzieciom dorośli zaczynają widzieć i rozumieć to, czego nie zauważyli w dzieciństwie.
Bo każda książka mówi do nas inaczej w każdym wieku, jej odbiór zależy bowiem od stopnia naszej intelektualnej dojrzałości i od zasięgu doświadczeń, jakich nabywamy w ciągu życia.

Są książki, którymi nie da się zachwycić, jeśli nie przeczytamy ich w odpowiednim wieku, na określonym etapie naszego rozwoju. Z „Kubusiem” tak nie jest.

Wiele Kubusiowych powiedzonek przeszło do naszego języka

Z „Kubusiem” zetknęłam się po raz pierwszy chyba na studiach (!). I dlatego odebrałam go bardziej jako filozoficzną oraz pełną humoru i uroczych gierek słownych powiastkę. Wiele powiedzonek z tej książki przeszło wtedy do języka mojego i kolegów. Nie byliśmy w tym oryginalni, bo np. „krewnych i znajomych królika” mają chyba wszyscy po dziś dzień, a o tym, że „myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić”, także niektórym wiadomo itp. itd.

- mówi Sylwia Plucińska, emerytowana dziennikarka „Dziennika Zachodniego”.

No właśnie. I nie jest to przypadek odosobniony. Z „Kubusiem” w dzieciństwie nie zetknęła się również Grażyna Jurek, polonistka, dyrektor ZS 1 im. Gustawa Morcinka w Tychach. Odkryła go dopiero w dzieciństwie swojej córki. I to nie w formie książkowej, ale w Disneyowskiej kreskówce.

To idealny świat,w jakim powinniśmy funkcjonować

Oglądałam z przyjemnością, ale bez jakiegoś szczególnego stosunku do tej postaci - mówi. - Natomiast książka Milne’a ma swoją ogromną wartość ze względu na piękne pokazanie relacji. Wszystko to dzieje się w bajkowym świecie fikcyjnych postaci, nawet zwierzątek, ale to tak naprawdę idealny świat, w jakim powinniśmy funkcjonować, pomagając sobie, wspierając się. To piękna opowieść o przyjaźni, którą rozumiemy dopiero jako dorośli /cyt] - mówi Grażyna Jurek.

Swojskość tej książki i sympatia do niej bierze się też - jak mówi - z tej trochę gapowatości Kubusia.

- Ta książka daje nadzieję na to, że mimo błędów, jakie popełniamy, wszystko jakoś się w końcu układa - podkreśla Grażyna Jurek.

COMPONENT {"params":{"text":"Kubuś Puchatek - tak, ale jeszcze bardziej \"Tao Kubusia Puchatka\"","id":"kubus-puchatek-tak-ale-jeszcze-bardziej-tao-kubusia-puchatka"},"component":"subheading"}

W dzieciństwie swoich dzieci „Kubusia Puchatka” odkryła również Izabela Ptak-Marczewska, artystka malarka, specjalistka od rozwoju osobistego.

Podobał mi się „Kubuś Puchatek”, ale jeszcze bardzo spodobała mi się późniejsza seria „Tao Kubusia Puchatka” i „Tao Prosiaczka”. To już były głębsze treści z tego wyciągane i to pięknie dopowiadało pierwszą Kubusiową część. To tak od strony filozoficznej było poprowadzone, pokazując, jakimi portretami osobowościowymi były poszczególne postaci i to było bardzo fajne

- mówi Izabela Ptak-Marczewska.

Pisząca te słowa wprawdzie z „Kubusiem Puchatkiem” zetknęła się w dzieciństwie, ale nie nazwałaby go porywającą lekturą.
Pozostawił w mojej pamięci wrażenie raczej nudnej książki. Jej urodę doceniłam dopiero w dzieciństwie moich synów, kiedy wspólnie oglądaliśmy „Domowe przedszkole” w telewizji i w jednym z odcinków był fragment „Kubusia” w mistrzowskiej interpretacji Janusza Gajosa o tym, jak to Kubuś chciał się upodobnić do chmurki, by zmylić pszczoły i dostać się do ich miodu.

Trzeba przyznać, że w XX w. Kubuś chyba nie był taką gwiazdą literacką, jaką stał się w XXI w. Chyba się o nim za bardzo nie mówiło. Nie sięgało się po niego z jakąś wiedzą o nim. To były przypadkowe odkrycia małych moli książkowych, które zaczytywały się w ogóle w literaturze dziecięcej. I jedną z pozycji, na jakie przypadkowo w bibliotekach natrafiały, był „Kubuś”. Z naszej sondy wynika, że nie wszystkich porwał. Ale zdarzały się dojrzalsze dzieci, które od razu dostrzegły wartość książek Milne’a.

COMPONENT {"params":{"text":"Kamilla Baar: To moja ulubiona książka dzieciństwa","id":"kamilla-baar-to-moja-ulubiona-ksiazka-dziecinstwa"},"component":"subheading"}

- To moja ulubiona książka dzieciństwa - zapewnia Kamilla Baar, aktorka, która od czasu do czasu czyta dzieciom tę książkę w Przedszkolu Niepublicznym Kubusia Puchatka w Tychach prowadzonym przez jej rodziców, Marię i Konrada Baarów.

COMPONENT {"params":{"text":"Mały rozumek, ale wielkie serce","id":"maly-rozumek-ale-wielkie-serce"},"component":"subheading"}

„Kubuś” był jedną z pierwszych książek - jeśli nie pierwszą - którą przeczytałem samodzielnie i do dzisiaj pozostaje jedną z ulubionych. To najlepsza opowieść w dziejach o tym, co w życiu ważne. O tym jak być dobrą istotą, przyjacielem i opiekunem, oraz jak się cieszyć życiem w jego najmniejszych, ale i najlepszych przejawach i nie przejmować rzeczami, które za chwilę nie będą mieć żadnego znaczenia. I że nawet mając mały rozumek, można mieć wielkie serce

- mówi Waldemar Cichoń, pisarz, autor serii książek o psotnym kocie Cukierku, której pierwsza część („Cukierku, ty łobuzie!”) jest lekturą szkolną dla klas I-III.

COMPONENT {"params":{"text":"Kubuś Puchatek? Kapitalna szkoła języka","id":"kubus-puchatek-kapitalna-szkola-jezyka"},"component":"subheading"}

- Z „Kubusiem Puchatkiem” Milne’a zaprzyjaźniłam się już w klasie IV, w Szkole Podstawowej nr 14 przy ul. Brzozowej w Tychach. Otrzymałam książkę na 10. urodziny, i do końca liceum stała ona obok „Historii gałgankowej Balbisi” Janiny Broniewskiej - mojej nagrody po ukończeniu III klasy, jeszcze w SP nr 3 w Tychach na osiedlu A - mówi Krystyna Konecka, dziennikarka i pisarka związana od lat z Białymstokiem.

Kubuś Puchatek i jego dialogi z Krzysiem oraz zwierzątkami nauczyły mnie - od dziecka wrażliwą na słowo - że nie był to „miś o bardzo małym rozumku”, skoro potrafił powiedzieć coś tak ogromnie ważnego jak: „Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika”. Ta refleksja okazała się pomocna, gdy wkrótce osierocił mnie ukochany tato, i jeszcze parę razy w życiu... Kiedy moja córka Ewa była w tyskim przedszkolu, podarowałam jej nową edycję „Kubusia Puchatka”, a ona po latach zaprzyjaźniła z tym misiem oraz ukochanymi Muminkami dwóch swoich synów. Czasem witaliśmy się dialogiem Puchatka i Kłapouchego: „Jak się masz? - Nie bardzo się mam. Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał”. Kapitalna szkoła języka

- wspomina Krystyna Konecka.

W dzieciństwie Kubusia Puchatka pokochała także Barbara Konieczna, dziś przewodnicząca Rady Miejskiej w Tychach.

- „Kubusia” czytała mi mama. Ta książka podbiła moje serce. Jest cudowna, a przede wszystkim pokazuje uroczego misia i jego kompanów. Przekazała myśl o tym, jak ważna jest przyjaźń i miłość. Również że trzeba zawsze pomagać bliskim. I żeby nie wstydzić się strachu i łez - mówi Barbara Konieczna.

W Barbarze Kantor, tyszance od lat mieszkającej w Niemczech, „Kubuś” przywołuje od razu wspomnienie przedszkola.

- Siedzieliśmy na dywanie, a pani czytała i pokazywała obrazki. To książka jedna z bardzo lubianych przeze mnie, śledziłam pilnie przygody tej książkowej grupy - wspomina.

COMPONENT {"params":{"text":"Kubuś Puchatek - patron przedszkoli","id":"kubus-puchatek-patron-przedszkoli"},"component":"subheading"}

Kubuś Puchatek jest patronem wielu przedszkoli. Jednym z nich, od 20 lat, jest wspomniane Przedszkole Niepubliczne Kubusia Puchatka w Tychach, które prowadzą Maria i Konrad Baarowie.

Dzięki przygodom Kubusia Puchatka i jego przyjaciół dziecko dowiaduje się, jakie wartości są w życiu najważniejsze

- tłumaczy swój wybór Maria Baar, dyrektor przedszkola.

COMPONENT {"params":{"text":"Kubuś Puchatek - rocznik 1926, rówieśnik królowej Elżbiety II","id":"kubus-puchatek-rocznik-1926-rowiesnik-krolowej-elzbiety-ii"},"component":"subheading"}

Kubuś Puchatek zbliża się do setki. Pierwsze wydanie książki, której jest bohaterem, ukazało się 14 października 1926 r., ale Międzynarodowy Dzień Kubusia Puchatka wyznaczono na dzień urodzin autora, 18 stycznia.
Pierwsze polskie wydanie Kubusia Puchatka ukazało się w 1938 r., w przekładzie Ireny Tuwim, siostry autora „Lokomotywy”.

COMPONENT {"params":{"text":"Kto dziś czyta Kubusia Puchatka?","id":"kto-dzis-czyta-kubusia-puchatka"},"component":"subheading"}

Czy często jest wypożyczany z bibliotek?

- Jeszcze dziesięć lat temu był wypożyczany często, ale teraz coraz mniej - mówi bibliotekarka Elżbieta Włodarczyk-Ayel z Tychów.
- Nie jest zapomniany, ale nie należy do często wypożyczanych. Przypominają o nim święta jak właśnie to oraz Dzień Pluszowego Misia. Wtedy dzieci sięgają po różne książki o misiach i nie tylko Kubuś Puchatek jest na tę okoliczność ściągany z półki, ale i nasz Miś Uszatek również - mówi Magdalena Polok, kierownik filii nr 3 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tychach.

COMPONENT {"params":{"title":"Nie przeocz","is_photo":"1","ids":[25856727,25848797,25839395,25853675]},"component":"selected"}

COMPONENT {"params":{"title":"Musisz to wiedzieć","is_photo":"1","ids":[24208567]},"component":"selected"}

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na tychy.naszemiasto.pl Nasze Miasto