Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Pączki nie tylko na tłusty czwartek. Starsi cukiernicy pamiętają

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Pączki
Pączki Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Tłusty czwartek - wiadomo - pączki, faworki, długie kolejki przed cukierniami, a wcześniej wiele godzin pracy by były te tłustoczwartkowe słodkości były jak najlepsze i w takiej ilości, by za szybko nie zabrakło. Ale w przeszłości nie tylko tłusty czwartek był dniem pączkowego szaleństwa.

- W tłusty czwartek wypiekamy około 8-10 tysięcy pączków. Wiele z nich powstaje na zamówienie klientów, którzy chcą mieć pewność, że tego dnia będą mogli częstować gości naszymi pączkami. Ale oczywiście przygotowujemy ich znacznie więcej, więc dla każdego powinno starczyć, nawet dla tych, którzy planują zakupy w drodze powrotnej z pracy. Staramy się, żeby tak było, choć zdarzały się lata, że pączków zabrakło już koło południa, a już najgorszym dla mnie wspomnieniem jest tłusty czwartek, kiedy pączków zabrakło o... ósmej rano - mówi Jan Klimek, właściciel cukierni-piekarni w Chełmie Śląskim, gdzie największym powodzeniem cieszą się pączki z różą.

Cukiernia Jana Klimka w Chełmie Śląskim skończyła w styczniu 2024 r. dokładnie 50 lat.
50 lat cukierni Jana Klimka w Chełmie Śląskim
Jej założyciel uczył się zawodu w słynnej "Kryształowej" w Katowicach pod okiem mistrzów cukiernictwa kształconych w Wiedniu. Z tamtego czasu pamięta m.in. pączkowe szaleństwo w... sylwestra.

- Tak było. Pączki miały dwa dni w roku szczególnego popytu. Prócz tłustego czwartku, był to też sylwester. W "Kryształowej" piekliśmy te pączki dwa dni i dwie noce, żeby sprostać zapotrzebowaniom rynku - mówi Jan Klimek, dziś profesor, wykładowca w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

Pączkowe szaleństwo przetrwało tylko tylko to tłustoczwartkowe.
W tłusty czwartek można oczywiście kalorii nie liczyć, ale warto wiedzieć, że każdy ma około 300 kalorii.

Najmniej kaloryczny jest oprószony cukrem pudrem pączek z różą, który ma 290 kalorii. Pączek z budyniem i cukrem pudrem ma ok. 300 kcal, pączek z serem - 307, pączek z lukrem - ok.350 kcal.
Jeden faworek to 87 kalorii.

Pączek pączkowi nierówny. Oto kilka sposobów na najbardziej udane.
1. Żeby pączek nie nasiąknął tłuszczem, do drożdżowego ciasta należy dodać spirytus, sok z cytryny lub ocet.
2. Oszczędnie z cukrem. Ciasto wcale nie musi być słodkie, wystarczy słodkie nadzienie i cukier puder lub lukier. A poza tym nadto osłodzone pączki przypalają się podczas smażenia.
3. Podczas wyrabiania ciasta nie podsypywać mąką, która potem się pali w trakcie smażenia. Wyrobione ciasto odstawić do wyrośnięcia na stolnicy lub desce natłuszczonej oliwą i przykryć ścierką.
4. Ciasto musi być dobrze wyrośnięte, bo tylko na dobrze wyrośniętych pączkach tworzy się podczas pieczenia jasna obwódka.
5. Tłuszcz (smalec lub olej czy frytura) musi być rozgrzany do 180 stopni Celsjusza. Przy niższej temperaturze pączki chłoną tłuszcz, przy wyższej - palą się.
6. Wyrośnięte pączki wkładamy delikatnie na tłuszcz wyrośniętą stroną, po czym przykrywamy rondel przykrywką. Po odwróceniu pączka na drugą stronę, nie przykrywamy rondla.
7. Żeby uniknąć przypalania, co jakiś czas należy do tłuszczy wrzucać 2-3 dobrze osuszone plasterki surowego ziemniaka.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Co dalej z cenami sprzętu AGD?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na tychy.naszemiasto.pl Nasze Miasto