Wystawa książek Zofii Nałkowskiej w filii nr 3 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tychach

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Wystawa książek Zofii Nałkowskiej w filii nr 3 MBP w Tychach przy ul. Batorego Jolanta Pierończyk
Wystawa książek Zofii Nałkowskiej w filii nr 3 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tychach ma związek z odsłoniętym niedawno muralem na budynku przy ul. Nałkowskiej w Tychach. Biblioteka postanowiła w ten sposób pokazać czytelnikom dzieła tej pisarki, jakie ma w swoich zbiorach.

"Dzienniki", "Granica", "Nałkowska i jej mężczyźni. Zwolenniczka wolnej miłości i praw kobiet" Iwony Kienzler, "Romans Teresy Hennert", "Medaliony"... - to tytuły, jakie można znaleźć na wystawce w filii nr 3 MBP w Tychach zorganizowanej w nawiązaniu do nowego muralu, na którym przedstawiono Nałkowską na ławeczce pod kwitnącym drzewem.

Mural z Zofią Nałkowską w Tychach

Zofia Nałkowska jest patronką ulicy na tyskim osiedlu N, zgodnie z zasadą, że nazwy ulic powinny się zaczynać na literę, którą jest oznaczone dane osiedle. Jak N, to np. Nałkowska.

Nikt do tej pory nie przywiązywał wagi do tej nazwy. Aż powstał mural, na którym widać Nałkowską siedzącą na ławeczce pod kwitnącym drzewem. I temat został wywołany.

Okazuje się, że jakkolwiek Nałkowską dobrze się czyta, to kompletnie wypadła z obiegu. Nie ma jej już nawet wśród lektur obowiązkowych w szkole.

Wystawa jej książek zwróciła jednak na nią uwagę. Czytelnicy zainteresowali się nimi.

Zajrzyjmy do pierwszego tomu jej "Dzienników 1899-1905". Oto kilka cytatów:

"... mówił podobno, że mam wspaniałe włosy i piękne oczy i że w ogóle mu się podobam.Mika mówi, że mam taką ciekawą, rzeźbiarską głowę" (Warszawa, 3 III 1903, Nałkowska miała wówczas 18 lat)

"Życie moje leci teraz galopem - nigdy nie zdążę wszystkiego tu zapisać. Tyle rzeczy wciąż się dzieje, tyle ludzi przesuwa się przed mym wzrokiem. Jestem wesoła, interesująca, flirtująca. Mam powodzenie. Mężczyźni wyraźnie, manifestacyjnie ubiegają się o mnie.Nigdy nie bywałam tak otoczona (Warszawa, 14 IV 1903).

"Życie układa mi się teraz dobrze i zapowiada się na przyszłość na ogół dosyć wesoło i dobrze. Ryś lubi się bawić, jest bardzo tolerancyjny w zakresie nieszkodliwego flirtowania, lubi towarzystwo, lubi widzieć, że ja się podobam, lubi się sam podobać - to wszystko, co właśnie i ja lubię. Jest teoretycznie tak sprawiedliwy, że uznaje, iż powinnam go zdradzać, gdyż on jako mężczyzna, mimo swej zdumiewającej żywiołowości erotycznej, nie jest mnie godny jako kobiety - w praktyce jednak utrzymuje, że właściwie od teorii można zrobić wyjątek na korzyść wspólnego szczęścia. - Obowiązkiem moim jako kobiety jest bez wątpienia rzucić go po jakich dwu latach małżeńskiego pożycia - ale nie wiem sama, czy jako natura zupełnie nieerotyczna zdobędę się jeszcze na inną, równie silną miłość i czy w ogóle nie lepiej mi będzie zostać z Rysiem" (Górki, 5 VIII 1903; 10 listopada skończy 19 lat, a w 1904 r. wyjdzie za mąż).

Postać z murala, autorka "Medalionów" i "Granicy" daje się nam w tych "Dziennikach" poznać bardzo dokładnie.

Aleksandra Pisula jako Olga Lipińska. "To marzenie dla aktora"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie